Nikiszowiec / Trasa spacerowa
Przewodnik po Nikiszowcu
Wpisany przez Przemysław Jendroska   
Piątek, 24 Kwiecień 2009 10:40
Spis treści
Przewodnik po Nikiszowcu
zwiedzanie
zwedzanie2
Wszystkie strony

  

Początek naszego spaceru, to Szyb Pułaski kopalni Wieczorek. Można tu dojechać autobusem KZK GOP (12, 30, 108, 674, 292, 112, 72) lub samochodem, który możemy zaparkować w okolicy kopalni lub na jednym z dwóch parkingów strzeżonych. Gdy zapytamy o drogę warto pytać o Karmer (Carmer), tak właśnie przed wojną (do 1935r) nazywał się ten szyb, a mieszkańcy do dzisiaj często używają tej nazwy. Lecz mało kto dzisiaj pamięta Friedricha Wilhelma Reinharda Carmera rezydenta spółki Giesche dzięki któremu firma zyskała atrakcyjne tereny pod wydobycie węgla, i na cześć którego nazwała jeden ze swoich szybów jego nazwiskiem. Lub choćby Szymona Kasperczyka który opuszczony w koszu ledwo uszedł z życiem, podczas drążenia tego szybu. Szyb Pułaski został oddany do eksploatacji w 1910 roku, jest obecnie głównym szybem kopalni Wieczorek, kiedyś jednym z wielu doskonale prosperującej kopalni Giesche. Która to właśnie dla swoich pracowników postanowiła obok już zapełniającego się Giszowca wybudować kolejne inne od sąsiedniego osiedle.

Stojąc przed bramą wjazdową widzimy piękny budynek cechowni z malowniczą wieżyczką zegarową, i cały kompleks pozostałych budynków zachwycających swoją architekturą i dbałością o detale. Po prawej stronie odmiennością architektoniczną zwracają na siebie uwagę dobudowane w późniejszym czasie rozciągnięta nad ulicą Szopienicką lampownia, która niczym most łączy starą cechownię z też nowym budynkiem łaźni. Ponieważ kopalnia ciągle pracuję nie można zwiedzić tych budynków i przekonać się, że wewnątrz cechuje je taka sama dbałość o szczegóły i zachwycające piękno jakie prezentują na zewnątrz.

Dokładnie natomiast można oglądnąć wystawione w roku 2001 tuż obok bramy wjazdowej dwa zielone wagoniki. Balkan ? tak nazywała się kolejka zafundowana przez koncern Giesche swoim pracownikom, której nazwa najprawdopodobniej związana jest z otwarciem w tym samym czasie kolei transsyberyjskiej ? Balkan Express. Trasa miała 3,98 km rozciągnięta była między Giszowcem a Szopienicami. Dwanaście krytych wagoników ciągniętych przez parowóz, w późniejszym czasie zastąpiony elektrowozem, kursowało na trasie dwadzieścia osiem razy w dzień roboczy i dziewiętnaście razy w dni świąteczne. Punktualnie zgodnie z rozkładem jazdy z  prędkością nie przekraczającą 15 km/h bezpłatnie można było dojechać na szychtę, do kościoła, na piwo do gospody, na targ, czy do Szopienic gdzie sklepy były najlepiej zaopatrzone. W wagonikach przewożących dziennie ok. ośmiu tysięcy mieszkańców można było spotkać górników w ubraniach roboczych, kobiety w  fartuchach, narzeczonych urozmaicających sobie randki przejażdżkami, czy gości weselnych. Balkan bardzo szybko zyskał sobie sympatię mieszkańców nie tylko Nikiszowca, stał się luksusem którego mieszkańcy innych osiedli patronackich mogli tylko pozazdrościć. Niestety w latach sześćdziesiątych kopalnia Wieczorek uznała że wagoniki kolejki są mocno wyeksploatowane, i nie opłaca się kupować nowych, tym bardziej że funkcjonowała już komunikacja autobusowa. Protesty górników trochę opóźniły całkowitą likwidację kolejki - nieodzownego elementu krajobrazu, wygodnego transportu,  który dzisiaj mógłby być ogromną atrakcją. Ostatni kurs Balkanu odbył się 31 grudnia 1977 roku.

 

 


 

Spod kopalni kierujemy się trasą którą kiedyś jechał Balkan w stronę skrzyżowania ulicy Szopienickiej z ulicą Św. Anny. Skręcamy w prawo. Jest to najbardziej malownicze wejście na osiedle, w lecie ukryte pod soczystą zielenią otaczających je drzew. Już w tym miejscu możemy zauważyć oryginalność architektoniczną tego miejsca, przechodząc półokrągłą bramą umieszczoną w nadwieszce łączącej dwa sąsiednie bloki możemy poczuć się jak w średniowiecznym grodzie. Osiedle tworzy dziewięć zamkniętych trójkondygnacyjnych bloków, każdy w kształcie prostokąta lub trapezu, z wewnętrznym dziedzińcem na które prowadzą bramy nazywane lokalnie anifartami. Wszystkie budynki zostały zaprojektowane aby tworzyć jedną całość, lecz architekci nie zapomnieli także o detalach. Wchodząc ulicą św. Anny warto zwrócić uwagę na szczegółowe wykończenie cegłą licówką np. wejść do klatek schodowych, czy bram ? gdzie trudno znaleźć dwa do siebie podobne, lub wielkość i kształt wykuszów, co sprawia że każdy z budynków jest niepowtarzalny. Oryginalny charakter tego miejsca tworzy też wykończenie czerwoną farbą wnęk okiennych.

Ulica św. Anny to najprawdopodobniej najbardziej obfilmowana i obfotografowana ulica na Śląsku, a na pewno na Nikiszowcu. Zwężająca się perspektywa ulicy z czerwonymi parapetami, zakończona nadwieszką łączącą dwa bloki nad którą góruje wieża kościoła św. Anny z której w przed dzień parafialnego odpustu można usłyszeć koncert kopalnianej orkiestry, która to co roku w Barbórkę właśnie na tej ulicy rozpoczyna muzyczną pobudkę mieszkańców stały się inspiracją nie jednego artysty. Pierwszym z nich był pochodzący  z sąsiednich Szopienic reżyser Kazimierz Kutz ? wybrał on Nikiszowiec jako tło do swoich śląskich filmów.  Po nim gościli tu Radosław Piwowarski, Lech Majewski, Maciej Pieprzyca, oraz wielu realizatorów reklam teledysków czy reportaży.

 

 


 

Idąc w kierunku skrzyżowania z ulicą Antoniego Czechowa warto zaglądnąć na jedno z podwórek. Pomimo miejskiego charakteru osiedla, pierwotnie ustawiono tam chlewki w których mieszkańcy mogli hodować zwierzęta gospodarskie -  króliki, gołębie kozy i świnie. Na placach znajdowały się też piece do wypieku ciast i chleba ? tzw. Piekarnioki. Szybko zyskały sympatię mieszkańców i stały się miejscem spotkań i pogaduszek. Dzięki tego typu udogodnieniom, doprowadzeniu wody pitnej i kanalizacji do mieszkań, ubikacjom na półpiętrach Nikiszowiec w czasach kiedy powstawał był osiedlem nowoczesnym. Nad całością , od projektu po realizację czuwał Anton Uthemann, to do niego należało ostatnie zdanie, i to w najdrobniejszych sprawach.

 

Anton Uthemann ?  od 1905 dyrektor generalny Bergwerksgesellschaft Georg von Giesche`s Erben. Urodził się  12 kwietnia 1862 roku w Monschau, ukończył studia wyższe w Berlinie i Monachium Podczas pracy w koncernie był odpowiedzialny m.in. za budowę szybów Carmer i Nikisch oraz rozbudowę innych już istniejących. Wprowadzał nowoczesne technologie światowej klasy do kopalń i hut spółki Giesche. To za jego kadencji powstała gęsta sieć kolei wąskotorowych umożliwiająca transport materiałów pomiędzy zakładami.  Był twórcą koncepcji budowy nowych osiedli robotniczych Giszowca i Nikiszowca. Były jego ?oczkiem w głowie?.  To on zdecydował o charakterze ich zabudowy dając przemyślane, szczegółowe wskazówki zatrudnionym przez siebie projektantom ? absolwentom Wyższej szkoły Technicznej w Charlotenburgu ? Emilowi i Georgowi Zillmannom.


Lata sześćdziesiąte nie należały do najszczęśliwszych dla togo rejonu. Bezpowrotnie zniszczono część Giszowca stawiając na miejscu domków z ogródkami ogromne betonowe bloki. Proces ten dotknął także Nikiszowca, gdzie chlewiki i piekarnioki uznano za nieestetyczne i zbędne. Miejsce po wyburzonych obiektach w późniejszym czasie zagospodarowano na zielone place zabaw dla dzieci. Zostały posadzone żywopłoty, trawniki, urządzono piaskownice, wstawiono huśtawki i karuzele. Każdej wiosny wszystkie ławki malowane były w kolorowe pasy, a krawężniki bielone wapnem. Ważną datą tego okresu jest 19 sierpnia 1978 kiedy to Nikiszowiec został w całości uznany za zabytek i  wpisany do rejestru zabytków województwa katowickiego. Dzięki czemu nie podzielił losu Giszowca.

Przechodząc przez podwórko w kierunku ulicy Odrowążów warto zobaczyć jedną z klatek schodowych.. Obecnie większość z nich jest zaniedbana i wymaga remontu.  Standartowo na każdej kondygnacji znajdują się cztery mieszkania. Większość z nich składała się z trzech pomieszczeń - kuchni i dwóch izb o powierzchni łącznej ok. 63 m2. Na każde dwa mieszkania przypada ubikacja usytuowana na półpiętrze. Stopniowo mieszkańcy we własnym zakresie wyposażali mieszkania w łazienki najczęściej kosztem części kuchni. Z klatki schodowej wychodzimy na ulicę Odrowążów którą dojdziemy do bardzo ważnego obiektu w Nikiszowcu, którym jest szkoła .



 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież


Ads on: Special HTML